Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Prolog Rozdział: Prolog || 9/07/2009 18:27:48
Witam Was serdecznie na moim blogu z opowiadaniem ^.^ Mówcie mi Orihime, a to jest historia córki Syriusza Blacka. Pozostaje mi Wam życzyć miłego czytania!
***
Mieszkanie Dorcas Meadowes i Syriusza Blacka jak zwykle lśniło czystością, dzięki niewysokiej, zgrabnej kobiecie o delikatnych rysach twarzy, dużych błękitnych oczach i lśniących blond lokach. Owa kobieta przygotowywała właśnie ciastka dla gości, którzy niedługo zawitają w jej progi. Nagle dało się słyszeć dźwięk dzwonka. Dorcas czym prędzej zdjęła fartuszek i postukując obcasami, poszła otworzyć drzwi w których już stali uśmiechnięci od ucha do ucha James i Lily Potter, świeżo upieczone małżeństwo.
-Dorcas!- wykrzyknęła ruda kobieta o niesamowicie zielonych oczach i czym prędzej rzuciła się w objęcia przyjaciółki.
-Tak się cieszę, że cię widzę.- odparła Meadowes i uściskała ją mocno.
-James.- odparła z uśmiechem i dała całusa w policzek.- Proszę, wchodźcie!
-A Syriusza jeszcze nie ma?- spytał zaniepokojony James.
-Powinien wrócić za parę minut.- odpowiedziała Dorcas.
-Cały Syriusz. Nie dość, że pracoholik to jeszcze spóźnialski… Czy ja czuję ciasteczka?- spytał James wciągając nosem cudowną woń chrupkich przysmaków z kawałkami czekolady.
-James!- szturchnęła go Lily, wyraźnie zdegustowana jego zachowaniem.
-Żadnej krwi na dywanie!- odparła Dorcas śmiejąc się głośno.-Już przynoszę ciastka, tylko pamiętaj, że musisz zostawić coś Syriuszowi.- uśmiechnęła się i podreptała do kuchni. W tym momencie do mieszkania wszedł pan domu, ubrany w czarny płaszcz i melonik, które zdjął czym prędzej, by przywitać się z gośćmi.
-Rogacz, stary druchu!- krzyknął Syriusz na wejściu, podszedł do przyjaciela i bratersko go objął.
-Łapa, gdzie ty się podziewałeś? A już miałem nadzieję, że sam zjem kulinarne eksperymenty twojej narzeczonej!- odparł zadowolony. Obaj panowie zaczęli się głośno śmiać. W tej samej chwili do salonu weszła Dorcas z ciasteczkami na tacy i pokiwała przecząco głową z wyraźnym uśmiechem na twarzy.
-Proszę, uczta dla głodomorów.- powiedziała i położyła tacę na stole.
-Zanim zabierzemy się za jedzenie i picie.- odparł uroczyście James.- Chcielibyśmy wam coś ogłosić.- oczy Dorcas i Syriusza zwróciły się w stronę stojącego Rogacza. Lily zaczerwieniła się.
-Już niedługo powitacie na świecie młode pokolenie Potterów.- Dorcas otwarła usta ze zdziwienia, Syriusz nie mniej był zaskoczony. Oboje zaraz się uśmiechnęli i pogratulowali małżonkom. James zabrał się do dalszego przemawiania.- Syriusz, chcielibyśmy abyś został ojcem chrzestnym naszego maleństwa. Wiem, że to tak trochę na wyrost, ale mamy nadzieję, że się zgodzisz.
-Oczywiście!- odparł bez namysłu Łapa. Dalsza część spotkania przebiegała w równie sympatycznej atmosferze, jak na początku. Gdy goście opuszczali dom Dorcas i Syriusza, było dość późno, więc gospodarze zaraz położyli się do łóżka.
-Co sądzisz o tym, że Lily i James będą mieli dziecko?- spytała Dorcas leżąc obok rozmarzonego Syriusza.
-Cieszę się ich szczęściem.- odparł z uśmiechem, a po chwili ciszy dodał:- A dlaczego mi się o to pytasz?
-Bez powodu.- powiedziała cicho, a po chwili, zasnęła.
Przez następne trzy miesiące Dorcas i Syriuszowi niezbyt się układało. Mało ze sobą rozmawiali, a ponadto Syriusz rzadko bywał w domu. Pewnej deszczowej nocy, blondynka siedziała na kanapie i czekała z niecierpliwością na ukochanego. Na jej twarzy widać było zakłopotanie i lęk. Gdy Łapa wrócił do domu cały przemoknięty, wszedł do salonu i spojrzał zdziwiony na Dorcas.
-Dlaczego jeszcze nie śpisz?- spytał troskliwie.
-Dlaczego tak późno wracasz?- odburknęła obrażona. Syriusza wzięło poczucie winy, usiadł więc koło swojej narzeczonej, objął ją delikatnie ramieniem i zaczął tłumaczyć co się dzieje. Mówił o Voldemorcie, o śmierciożercach i ich poczynaniach…
-Po prostu jest niebezpiecznie.- dodał na koniec.- A ja muszę pilnować, żeby nie dochodziło więcej do morderstw na mugolach, czy czarodziejach. Teraz już wszystko rozumiesz, prawda?
-Tak…- odpowiedziała przerażona. Po chwili milczenia znów zwróciła się do niego z pretensjami.- Ale ty tak rzadko bywasz w domu, że nawet nie zauważyłeś!
-Nie zauważyłem?- spytał zdziwiony.- Ale czego?
-No chociażby tego, że przytyłam.
-Wiesz, kobiety chyba nie lubią jak się do nich mówi o takich rzeczach.- odparł z typowym dla siebie, ironicznym uśmieszkiem.
-Nie o to mi chodzi Syriusz!
-W takim razie o co?- powiedział półgłosem, zdezorientowany.
-Zbliża się lipiec. Niedługo na świat przyjdzie mały Potter.- odparła z udawanym uśmiechem, a Syriusz kiwnął tylko potakująco głową. Zapanowała niespokojna cisza. Kobieta wzięła głęboki oddech i dodała.-A nasze dziecko urodzi się najprawdopodobniej pod koniec tego roku.- czarnowłosy nie wiedział co odpowiedzieć. Miał mieszane uczucia.
Parę miesięcy po pojawieniu się Amelii Black, coś złego działo się w świecie magii. Voldemort stał się potężniejszy, ginęło coraz więcej osób, zaczęto spiskować. Potterowie byli w niebezpieczeństwie i postanowili się ukryć. Wszystkim ogłosili, że ich strażnikiem tajemnicy został Syriusz, ale za jego namową, zmienili zdanie i strażnikiem został Peter Pettigrew, lecz wszyscy, w tym jego narzeczona, myśleli, że nadal jest nim Łapa, który miał złe przeczucia co do Glizdogona. Peter po tygodniu zdradził Potterów. Syriusz domyślił się zdrady lecz nie zdążył uratować Lily i Jamesa, którzy parę dni później zginęli z rąk Voldemorta. Dorcas dowiedziawszy się o tym uznała, że nie chce mieszkać z mordercą i wraz ze swoją córką, wyprowadziła się zostawiając list pożegnalny:
„Drogi Syriuszu.
Zupełnie nie wiem od czego zacząć. Pisząc to jestem w wielkim szoku, cały czas płaczę po stracie dwójki najlepszych przyjaciół. To boli i boleć będzie zawsze, zwłaszcza, że to Ty jesteś sprawcą mojej niedoli… Jak mogłeś wyjawić ich sekret?! Dlaczego to zrobiłeś?! Jakim trzeba być potworem, żeby zdradzić swoich przyjaciół?! … Nie znałam Cię od tej strony, dlatego z obawy przed Tobą wyjeżdżam. Nie wrócę nigdy. Obyś zginął w Azkabanie! Nigdy Ci tego nie zapomnę…
Dorcas”

Syriusz przeczytawszy list, ukląkł i zaczął płakać jak dziecko. Wiedział, że już nie odnajdzie ukochanej, więc zależało mu, aby chociaż odkupić swoje „winy”. Chciał zaopiekować się Harrym, synem Jamesa i Lily, lecz Albus Dumbledore zaplanował inaczej. Więc Łapa postanowił zemścić się na Peterze.
Pewnego deszczowego wieczora, znalazł go na mugolskiej ulicy i próbował zabić, ale nagle Peter krzyknął:
-Syriuszu, jak mogłeś?!- po czym zabił zaklęciem trzynastu mugoli, a sam upozorował swoją śmierć odcinając sobie palec i zamieniając się w szczura. Przerażony Syriusz uciekł. Po zebraniu zeznań mugoli wymazano im to zdarzenie z pamięci, a Barty Crouch znalazł i osadził Syriusza w Azkabanie na dożywocie.
***
Mam nadzieję, że prolog się spodobał. Jeśli macie jakieś uwagi, piszcie śmiało! Chętnie poczytam Wasze porady i opinie. A jeżeli chcecie być powiadamiani o newsach, to proszę o wpis do księgi ^.^ Proste, prawda? No, to do zobaczenia!
Powrót || Komentuj



Zgodnie z prośbą informuję Cię o nowym rozdziale u siebie. ;)

malvairen.mylog.pl
Malvairen || 4/08/2009 17:25:03
|| brak www || IP: 78.88.146.8

Zgodnie z prośbą, mam zaszczyt poinformować Cię, iż kolejna notka wzbogaciła moje archiwum.
Gorąco pozdrawiam oraz serdecznie zapraszam!
Luna.
Panna Lovegood || 19/07/2009 14:59:27
|| brak www || IP: 95.171.195.98

Ciężko się jeszcze wypowiedzieć, bo większość prologu to informacje, które znamy z książek, dlatego czekam na więcej.
Loony || 13/07/2009 17:04:51
|| brak www || IP: 212.76.37.142

dorcasmeadowes.mylog.pl - u mnie nowość;) zapraszam
dorcas meadowes || 10/07/2009 17:02:52
|| brak www || IP: 83.24.247.40

Witam, dziękuję za komentarz;) jestem z bloga (dorcasmeadowes.mylog.pl) i zgodnie z proźbą informuję o kolejnej dodanej notce:), przeczytałam i Twoją- zapowiada się ciekawie, odrobine odchodzisz od wersji Rowling ale ja również nie zamierzam się trzymać jej sztywno. Spodobało mi się;), ciekawa jestem jak potoczą się dalsze losy mojej córki(?) no i Dorcas oczywiście.
Dorcas Meadowes || 9/07/2009 20:25:35
|| brak www || IP: 83.24.212.183




up
down



Jesteś 10280 osobą, która czyta moją historię. Chcesz zostawić po sobie ślad? A może zapragniesz na zawsze zapamiętać moją historię?

Czytuję: Loony


Historia: Prolog / I / II / III

Szablon wykonała Orihime wyłącznie na potrzeby tego bloga. Zdjęcia pochodzą stąd. Za sponsoring odpowiada on i on. Po co kraść skoro można ładnie poprosić?